Agatka i strachy
Zdjęcia - Hektor Werios - fotografia ślubna (bajka) dla Agatki i Kamila
Wedding photography Hektor Werios
Sesja ślubna to nie tylko zdjęcia przy drzewkach w parku lub pięknej okolicy ;) Mój pomysł na fotografię ślubną nie kończy sie na ładnych obrazkach gdzie prawie każde zdjęcie jest podobne do poprzedniego. W moich sesjach zdjęciowych proponuje tworzenie historyjek opowiadających o wymyślonej sytuacji zawartej w zdjęciach i krótkim opisie. Młoda Para bywa zaskoczona różnymi pomysłami jakie im podsuwam :) Ale z takimi efektami naszej pracy możecie zapoznać się w tej kategorii.
Poddaliśmy się takiej jego sesji i muszę przyznać, że niespodziewaliśmy się takiej jazdy :) Wymyślił, że ta jego historia będzie się działa w naszym łóżku, na co mój Piotrek odpowiedział, że nigdy w życiu sie na to nie zgodzi. Ale mineło kilka godzin z Hektorem i się wszystko zmieniło, nawet Piotrkowi - za co mu dziękuję ;) Historyjka jest tylko dla nas i wisi w całości w naszej sypialni CUDO! ale tylko dla nas. Hektorku dziękujemy Ci za uszanowanie naszej prywatności. Asia i Piotrek
W dniu sesji pogoda była straszna, ale kiedy się spotkaliśmy z Hektorem, to on w wyposarzeniu swojego monstrualnego plecaka poza lampami, statywami, obiektywami i aparatem miał słońce i piękne niebo z pastelowymi obłokami. Jako że na stronach internetowych Hektora jest mnóstwo zdjęć ślubnych z młodymi w wodzie, to zabraliśmy ze sobą ręczniki, ubrania na zmianę, trampki, a nawet plastry… Ale ten zwariowany artysta jak zwykle nas zaskoczył. Zaczęło się niepozornie od kilku ujęć na mostku i pod drzewkiem, a potem z każdą chwilą było coraz piękniej i ciekawiej. Później było kilka zdjęć na brzegu Wisły i na wałach przeciwpowodziowych, gdzie robiliśmy zdjęcia dynamiczne – w sukni rozpędzałam się i wskakiwałam na ręce Kamila, a on musiał mną kręcić i to chyba z dziesięć razy – moje żebra do dziś pozdrawiają Hektora… Potem zaczęły się zdjęcia nocne – a ja szczęśliwa, świeżo-upieczona mężatka musiałam udawać, że boje się własnego męża… śmiechu było co nie miara. W końcu, kilkanaście minut przed północą nasz kochany Da Vinci postanowił sprawdzić, czego tak naprawdę boi się Agatka… Zdjęcia na wysokości, w sukni ślubnej i trampkach (bo w szpilkach po gzymsach nie da się chodzić) są ozdobą naszego albumu. Z tych zdjęć kipią emocje. Sesja trwająca prawie 9 godzin na zawsze pozostanie w naszej pamięci, to było niesamowite przeżycie, wyjątkowe doświadczenie i choć ani ja, ani mój mąż nie jesteśmy modelami i baliśmy się, że nie sprostamy pomysłom Hektora, to właśnie wtedy, dzięki niemu czuliśmy się piękni i wyjątkowi, a Hektor jak każdy prawdziwy artysta wykorzystał to, co było w nas najpiękniejsze – naszą miłość i pokolorował nią sceny uwieczniając je na zdjęciach. Artyzm Hektora, jego finezję, umiejętności i talent kojarzą mi się ze słodkim deserem, który z niego wprost kipi i wypływa – im więcej czasu spędzasz z Hektorem tym jesteś bardziej głodny i z większym apetytem jesz, to, czym on emanuje, ale nie możesz się najeść i ciągle jest Ci mało… Agata i Kamil